niedziela, 15 lipca 2012

Rozdział 10

muzyka


Emilie



24 grudnia,


Dzisiejszy dzień zapowiadał się świetnie. Jess, Chloe i ja miałyśmy obiad spędzić z naszymi rodzinami, tzn. Jess z Thomasem, ja z dziadkami i Jullie, a Chloe z rodzicami. Wtedy miałyśmy podzielić się z nimi prezentami itp. Później, na 18, szłyśmy do chłopaków, uczcić święta i urodziny Louisa. To miała być wigilia spędzona w trochę inny sposób, w gronie samych przyjaciół, a nie rodziny. Moja babcia nie miała nic przeciwko temu, tak samo Thomas, który również był zaproszony. Rodzice Chloe na początku się nie zgodzili, ale po kilku namowach i rozmowach z Niallem zmienili zdanie.  Ogólnie ostatnio wszystko zmierza w jak najlepszym kierunku. Wreszcie udało mi się całkowicie wyjść z mojego chorobliwego odchudzania, zaakceptowałam siebie. Wydaje mi się, że to sprawa Harrego, który bardzo mnie wspierał i pomógł mi. Jak na razie jestem czysta i mogę być z siebie dumna. Oczywiście na jakiś imprezach zdarza mi się zapalić dwa, trzy papierosy i trochę wypić, ale raczej skończyłam z narkotykami. Okazjonalnie razem z Choe, zapalimy marihuanę, ale nic cięższego nie bierzemy. Ogólnie ona teraz bardzo rozpromieniała. Będąc z Niallem jest naprawdę szczęśliwa i widać, że się kochają. Jess i Zayn to bardzo ciekawa znajomość. Ciągnie ich do siebie, w gruncie rzeczy bardzo siebie lubią, ale chyba nie są jeszcze gotowi na coś więcej. Bardziej mowa tu o Jess, ale nie dziwię się  jej, ponieważ chce mieć stuprocentową pewność. Zwłaszcza po tym co się ostatnio wydarzyło mam pewność, że Jess ciągnie do niego. Chloe nie rozumie tego, jak zachowuje się nasza przyjaciółka. Jednak ja nie mam zamiaru jej krytykować, bo na coś tak poważnego jak związek nie można mieć żadnych wątpliwości.  A jeśli chodzi o mnie to… zbliżyłam się do Harrego. Widzę, że coraz bardziej mi na nim zależy i że… po prostu lubię go, bardzo i lubię spędzać z nim czas. Cieszę się, że dzisiaj będzie tego kolejna okazja – już nie mogę się doczekać, kiedy pójdziemy do chłopaków.
- Wesołych świąt i samych szóstek, Jessico! – zadzwoniłam do apartamentu przyjaciółki i zażartowałam,
- Ale debil – przytuliła mnie – Wesołych świąt, dużo szczęścia, żebyś zawsze była taka jak teraz, no i miłości… Harrego!
- Spadaj – szturchnęłam ją,
- No a teraz tak na poważnie – zaczęłam się śmiać – Żeby te święta przeszły do historii, udanego sylwestra, żebyś nadal była taka wredna, bo za to cię lubię i zawsze stawiała na swoim i nie zwracała uwagi na innych, żeby ci się poszczęściło i żebyś w końcu była wszystkiego pewna, no i  - zrobiłam przedrzeźniającą minę – Zayna, ajć!
- Zaraz stąd wyjdziesz! – wybuchnęła śmiechem,
- Cześć, Thomas! Wszystkiego najlepszego, sesji w Vouge, fajnej laski i przede wszystkim szczęścia, to dla ciebie – pocałowałam go w policzek i wręczyłam prezent, był to  zegarek,
- Dzięki za świetne życzenia, Emilie, tobie życzę wszystkiego dobrego, szczęścia, dobrych ocen i… Harrego, ajć! – zrobił głupkowatą minę, chcąc mnie udawać,
- Dobrze! Piąteczka! – przybiła z nim piątkę Jess,
- A, no i też mam coś dla ciebie – powiedział i wręczył mi prezent,
- Dziękuję – uśmiechnęłam się – a tobie Jess, dam prezent u chłopaków, chociaż i tak na niego nie zasługujesz, pf!
- Też ci go tam dam, bujaj się  – zaczęła się śmiać,
- Dobra, ludzie zmykam, do zobaczenia po 17, bo wpadnę się jeszcze tutaj przebrać,
- Jasne, przecież musi wyglądać pięknie i seksownie dla Harrego, nie siostra? – zaśmiał się Thomas patrząc znacząco na Jess,
- Idź już, pa – uśmiechnęła się rudowłosa,
Szłam do babci w dobrym humorze. Gdy otworzyła mi drzwi, przywitałam się z nią i pobiegłam do siostry. Musiałam przyznać, że Jullie to piękna dziewczynka. Dzisiaj wyglądała szczególnie ładnie. Dałam dziadkowi prezenty, żeby schował je pod choinkę i w trakcie obiadu zwrócił na nie uwagę, w końcu moja siostra nadal wierzy w św. Mikołaja.
Zaczęliśmy obiad, składając sobie nawzajem życzenia. Dzisiaj nie myślałam o mamie, bo to radosny dzień, nie ma co tracić go na zmartwienia.
- Ładnie dzisiaj wyglądasz, kochanie – zwróciła się do mnie babcia, 
- Ogólnie rozpromieniała nam ta Emilie, ostatnio chodzisz cała w skowronkach – przytulił mnie dziadek,
- No, a czy nie uważacie, że święty Mikołaj już się troszkę spóźnia? – zaczęła moja siostra a my odpowiedzieliśmy śmiechem,
- Zaraz, zaraz – odpowiedział mój dziadek – wyciągając zza choinki wielki worek,
Przy rozdawaniu prezentów każdy był bardzo zadowolony. Ja dostałam od dziadków wiele słodyczy, piękne kolczyki i kopertę z pieniędzmi. Posiedziałam z nimi jeszcze chwilę i po 16 wyszłam do domu.
Wieżowiec świecił pustkami, ponieważ każdy wyjechał do swoich rodzin, zostało tylko parę osób. Otworzyłam drzwi apartamentu, zostawiłam prezent u siebie w pokoju i poszłam do łazienki. Wzięłam gorącą kąpiel, a następnie wysuszyłam włosy i pomalowałam się. Gdy byłam gotowa wzięłam torebkę i wielką reklamówkę, w której znajdowały się prezenty dla każdego.  Następnie wyszłam i skoczyłam po Jess. Moja przyjaciółka wyglądała pięknie. Zjechałyśmy windą i wyszłyśmy na zewnątrz czekając na Chloe, która miała przyjechać po nas taksówką.
- Hej wam, wesołych świąt, no i czego tam sobie zażyczcie, każda z was dobrze wie czego chce, nie będę zagłębiać się w szczegóły – przywitała nas, gdy wsiadłyśmy do auta,
- Cześć, no to wzajemnie – zaśmiała się Jess,
- Nono, szczęścia i wytrwałości z Niallem – puściłam jej oczko,
Gdy stanęłyśmy przed drzwiami otworzyła nam Eleanor. Widać było, że jest w bardzo dobrym humorze, w końcu są święta i jednocześnie urodziny jej chłopaka. Na wejściu przytuliłyśmy się i złożyłyśmy sobie życzenia. Po tym udałyśmy się do salonu. Znajdował się tam wielki stół, pięknie nakryty, a na nim wiele jedzenia. Chłopcy byli ubrani bardzo uroczyście, mieli na sobie koszule, Harry do tego marynarkę i muszkę. Zostawiłyśmy nasze prezenty na kanapie i dosiadłyśmy się do reszty. Oczywiście Chloe od razu poleciała do Nialla, i obdarowała go namiętnym pocałunkiem. Byli tacy słodcy. Ja usiadłam między Jess, a Harrym, moja przyjaciółka obok Zayna. Wszyscy długo rozmawialiśmy, śmieliśmy się itp. Później przyszedł czas na tort. Był on czekoladowy z napisem „Wszystkiego najlepszego, Louis!”. Zaśpiewaliśmy solenizantowi „sto lat” i złożyliśmy życzenia.
- A tak, w ogóle to zapomnieliśmy złożyć sobie świąteczne życzenia i rozdać prezenty – pouczył Liam,
- A no, faktycznie – zaśmiał się Zayn, który nie obchodził Bożego Narodzenia, ale razem z nami składał życzenia i obdarowywał innych prezentami,
Wszyscy składaliśmy sobie życzenia, dawaliśmy drobne upominki. Z każdego byłam zadowolona, jednak najbardziej spodobały mi się prezenty od moich przyjaciółek. Jess podarowała mi piękną sukienkę, a Chloe śliczne buty, pasujące do niej. Ja dałam rudowłosej czapkę fullcap z Cookie Monster, o której zawsze marzyła oraz książkę, a Chloe sweterek, który był w jej stylu i zestaw kosmetyków. Przytuliłam się już z prawie wszystkimi, no właśnie prawie. Został tylko Harry. Podszedł do mnie nieśmiało.
- Hej – uśmiechnął się,
- No to. Chcę ci życzyć tylko jednego – żebyś nigdy się nie zmieniał, zawsze był taki, bo to sprawia, że jesteś niesamowity. No i życzę ci też żebyś był szczęśliwy i aby spełniły się twoje marzenia – przytuliłam go, dając mu..
- Emilie… ja naprawdę dziękuję. Ja chciałbym powiedzieć tobie… bardzo długo się na to przygotowywałem i wydaje mi się, że to odpowiednia chwila. Strasznie mi się podobasz i jesteś niesamowita, dla mnie idealna. Dziękuję ci za wszystkie razem spędzone chwilę i wiesz, życzysz mi, żeby spełniły się moje marzenia, jednak jedynym moim marzeniem jest to, aby nasza przyjaźń przerodziła się w coś więcej, co ty na to? – wydusił z siebie wreszcie, ślicznie się przy tym uśmiechając,
- No to niech twoje marzenia się spełniają, będę bardzo z tego powodu szczęśliwa. Tak, chcę żeby to było coś więcej, Harry. Odkąd cię poznałam bardzo cię polubiłam, kiedy wylądowałam w szpitalu, ty zaopiekowałeś się mną i pomogłeś mi  z tego wyjść. Dziękuję ci. – wtuliłam się w niego,
- Wiesz co, nie chcę nic narzucać, ale stoimy pod jemiołą – zaśmiał się,
- No to na co czekasz  – zbliżyłam się do niego,
W tym momencie nasze usta zbliżyły się do siebie. Harry był bardzo delikatny. Objął mnie w pasie, ja złapałam go za szyję. Chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie, było naprawdę nieziemsko. W tym momencie czułam się jak najszczęśliwsza osoba na świecie.
- Jeszcze raz udanych świąt, Emilie – dodał,
- Z tobą takie będą, na pewno – uśmiechnęłam się,
Gdy się odwróciliśmy wszyscy na nas patrzyli. Nie byli zbytnio zdziwieni, ponieważ każdy wiedział, że nasz związek to kwestia czasu. Chloe i Jess uśmiechały się do mnie i wystawiały kciuki do góry, a Thomas,  jak to on - śmiał się.
- A no i bym zapomniał to dla ciebie – podarował mi naszyjnik. Byłam pod wrażeniem.
- Naprawdę nie trzeba było, dziękuję – stanęłam na palcach, przytuliłam go i wręczyłam mu prezent ode mnie,
Wróciliśmy do stołu trzymając się za ręce. Siedziała tam tylko Danielle i Liam. Spojrzałam na Jess i Zayna, którzy właśnie wymieniali się prezentami. Składając sobie życzenia pocałowali się w policzek. Byli ostrożni. Moja przyjaciółka dostała od chłopaka lustrzankę, zawsze o takiej marzyła. Widać, że Zayn naprawdę się postarał. Na koniec Louis dostał urodzinowy prezent od nas wszystkich. Kiedy wszyscy wrócili do stołu, Liam zapytał się nas:
- No to co, kolejna para?
- Tak – odpowiedział Harry, patrząc mi prosto w oczy i ściskając mocniej moją dłoń,
- Czas zmienić status na facebooku – zaśmiałam się,
- Gratulacje, Emilie – szepnęła mi Jess,
Później zaczęliśmy pić i wreszcie nasza mała impreza rozkręciła się. Ruszyliśmy do tańca, było dużo śmiechu. Ja i Harry obdarowywaliśmy się pocałunkami i co chwila szeptaliśmy sobie coś do ucha i wybuchaliśmy śmiechem. Oboje upiliśmy się i po prostu plątał nam się język. W pewnej chwili wyszłam z Chloe na papierosa.
- Poszczęściło nam się – powiedziała,
- No,
Gdy zaciągałam się usłyszałam czyjeś kroki. To Harry. Objął mnie od tyłu i złapał papierosa.
- Nie lubię jak palisz – odpowiedział,
- To jakoś powoli będziesz musiał się do tego przyzwyczaić – uśmiechnęłam się,
Wróciliśmy do środka i znowu zaczęliśmy tańczyć. Tak minęła nam Wigilia. Jak dla mnie, to najbardziej udana wigilia w moim życiu.






cześć wszystkim, tutaj emilie, zostajecie ze mną na dwa tygodnie bo jess i chloe pojechały na kolonie. spokojnie, rozdziały mamy napisane, więc jakoś dam radę. wspierajcie mnie i zostańcie ze mną przez ten straszny czas, haha. przypomnę wam jeszcze tylko, że jutro mija miesiąc odkąd założyłyśmy bloga, zleciało. dzisiejsze pytanie: co sądzicie o emilie i harrym? :)

19 komentarzy:

  1. Fajnie wymyśliłaś(cie) to z Harrym i Emilie. A szczególnie z tą jemiołą.Pewnie każdy myślał że ich związek to kwestia czasu.
    Pozdrawiam,
    Margo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne... :) Kocham ten blog, kocham to opowiadanie i kocham autorki tego ♥ Zajebiste talenty :3
    Pozdrawiam, Ania :*;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiedziałam , że będą razem. Tylko na to czekałam. Fajna wigilia nie ma co . :D Rozdział zajebisty !
    Czekam na następny.
    Zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. okej, mamy już 2 pary, jeszcze tylko Jess i Zayn, będą razem czy nie? Nie mogę się doczekać.
    Emilie i Harry bardzo do siebie pasują ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ;) Kazda para ma swoj urok a Emili i Harry to już w ogole ich zwiazek opiera sie na zaufaniu i wzajemnym szacunku i przyjazni takie zwiazki sa najdluzsze i najlepsze.
    Czekam na nexta i zapraszam do mnie czekam na Twoja opinie :) http://foreveryoung1dlouistomlisonharrystyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo, są razem :D
    Fajnie im, też muszę znaleźć sobie kogoś xd
    Hmm.. Spoko Wigilia ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Ohh.. boziu! Taki prezent na Wigilię! MEGA, MEGA romantycznie ; )))) Harry i Em - na serio daje im duże szanse na dłuuugi związek. Myślę, że to też początek czegoś nowego w życiu dziewczyn :)
    Jestem z tobą i oczywiście wspieram cię, czekając na następny rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Superowy rozdział! :) Superowa Wigilia! ^^

    Pozdrawiam! Xxx
    http://secretlifevictorie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebisty rozdział , zresztą jak każdy ! Czekam na następny i zapraszam też do mnie ! ; ) - http://i-need-one-direction-dream.blogspot.com/2012/07/imagine-4.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam na nowy rozdział u mnie na blogu! :)

    http://timeforustobecomeone.blogspot.com/2012/07/o3-youre-all-i-want-but-not-like-this.html

    Z góry przepraszam za spam :3 ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam do mnie na kolejny rozdział! Liczę że go przeczytasz i zostawisz szczerą opinię :)
    Pozdrawiam! :*
    http://secretlifevictorie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny blog! Kocham go <3 Jest wspaniały, a ty masz wielki talent i super pomysły! Mam nadzieję, że z Jess i Zayn'em w końcu się ułoży ;* Czekam z niecierpliwością na kolejny! - Angelika xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam.!
    coraz lepiej widze między Jess a Zaynem.:D
    zapraszam do mnie :
    http://itsnotadreambutareality.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest świetne *w*. Między Zaynem i Jess się pewnie kiedyś ułoży miejmy nadzieję że jak najszybciej.
    Co do pytania. Harry i Emilie bardzo fajny związek ^^.
    Poinformuj o nowym ;>

    http://nie-pytaj-o-sens.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zarąbisty blog! Niedawno na niego wpadlam i nie zaluje! Czekam nn!
    PS Zapraszam do mnie http://take-me-to-wonderland-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie nowy ; 33
    http://nie-pytaj-o-sens.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Extra. Zayn i Jess tez powinni byc razem :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Emilie i Harry to świetna paraaa! :) Tak szczerze to z tych trzech najmniej lubię Jess, ale pasuje do Zayna i mogłaby z nim być ; ))a rozdział swietny!

    OdpowiedzUsuń
  19. zajebisty rozdział ,bardzo sie ciesze ze hazza i em zostali para tylko jeszcze zayn musi znalesc jezyk poruzenia z jess

    OdpowiedzUsuń