czwartek, 26 lipca 2012

Rozdział 12

muzyka


Jess,



Święta, święta  i po świętach, teraz tylko z niecierpliwością czekamy na sylwestra. Jeszcze dokładnie nie mamy nic zaplanowanego, ale na pewno będzie fajnie, były jakieś tam przelotne plany żeby iść do klubu czy coś. Dzisiejszy dzień miałam spędzić z Thomasem, ostatnio nie poświęcałam mu za wiele czasu. Wstałam z łóżka i poszłam do kuchni. Śniadanie już na mnie czekało, więc szybko zjadłam i poszłam się szykować. Kiedy szłam w stronę mojego pokoju usłyszałam jak woła mnie Thomas.
- Tak? – zapytałam.
- A tak w ogóle to gdzie się wybieramy?  
- Myślałam że może pójdziemy na jakieś zdjęcia, no wiesz ty w końcu jesteś modelem a ja dostałam nową lustrzankę, wypróbuje ją.
- No okej. A jak mam wyglądać?
- Zostawiam to tobie, zawsze dobrze wyglądasz. – uśmiechnęłam się do niego i poszłam do łazienki. Umyłam się, umalowałam, związałam włosy w luźnego koka i założyłam czarne rurki, tego samego koloru koturny i płaszczyk, sweterek oraz biały szalik i rękawiczki. Włożyłam do mojej dość dużej rudej torby aparat i najpotrzebniejsze rzeczy, przejrzałam się jeszcze w lustrze i opuściłam mój pokój. Mój brat czekał już na mnie przy wyjściu, zjechaliśmy windą na dół i wyszliśmy z wieżowca. Złapaliśmy taksówkę.
- To dokąd? – zapytał mężczyzna po trzydziestce. Thomas spojrzał na mnie pytająco.
Podałam kierowcy ulicę, a tak dokładnie była to najbardziej wysunięta poza miasto dzielnica Londynu.
- Jesteś tego pewna? – zapytał Thomas kiedy wysiedliśmy z taksówki.
- Tak, dawno tu nie byłam. – złapałam go za rękę, uścisnął ją i obdarował mnie słodkim uśmiechem. W to miejsce często zabierali nas rodzice, zawsze był i jest do tej poru tu taki spokój, można po prostu zamknąć oczy i zacząć marzyć, odpłynąć, nie przejmować się niczym. Posiedzieliśmy chwilę milcząc, rozkoszując się chwilą i zabraliśmy się do pracy. Wygłupialiśmy się i śmialiśmy w niebo głosy. Dobrze spędzaliśmy razem czas. Thomas był dobrym modelem, spełniał się w tym co robił.
- Lubisz swoją pracę? – zapytałam po chwili.
- Tak, bo to po części moje hobby, lubię to robić a kiedy zarabiam przy tym pieniądze jest jeszcze lepiej. Mogę nas utrzymać. Jest dobrze mała. – przytulił mnie do siebie.
- Przepraszam za wszystko. Za to że żyję na twój rachunek. Jestem niesprawiedliwa i cholernie uparta, że się wściekam i ciebie nie słucham, a powinnam bo przecież jesteś starszy ode mnie i wiesz o życiu więcej niż ja.
- Kocham cię głuptasie. – pocałował mnie w czoło.
- Kocham cię.
Robienie zdjęć zajęło nam dużo czasu z dwie godziny, musiałam przyznać że lustrzanka od Zayna była naprawdę fenomenalna, o wiele lepsza od mojej poprzedniej. Zrobiło się chłodniej więc zaczęliśmy się zbierać. Wróciliśmy do centrum i weszliśmy do mojej ulubionej kawiarni. Złożyliśmy zamówienie i usiedliśmy przy jednym ze stolików. Thomas przeglądał zdjęcia na moim aparacie a ja przyglądałam się jemu z uwagą. Po krótkiej chwili kelner przyniósł nasze kawy i wtedy mój brat podniósł głowę by na mnie spojrzeć, uśmiechnął się i powiedział:  
- Robisz bardzo dobre zdjęcia Jess.
- Dziękuje. – uśmiechnęłam się.
- Co z Zaynem?
- Nic
- Jess, - nie ustępował.
Milczałam.
- Słyszałaś co mówił w wywiadzie.
- Skąd wiesz że chodziło mu o mnie?
- Próbujesz oszukać samą siebie.
- No dobra, może tak, ale skąd mam wiedzieć że naprawdę mnie kocha, że mnie nie skrzywdzi. – spojrzałam na niego.
- Tego nigdy się nie wie, ale czy to nie ty jesteś taka odważna i nie boisz się niczego, nie boisz się ryzykować.
- Bo się nie boję.
- I o ile się nie mylę to ty mówisz – „ Kto nie ryzykuje ten nie zyskuję”.
- Tak wiem, dam mu szansę, zaufam. Ale obiecaj mi coś, dobrze?
- Dobrze.
- Że zawsze będziesz przy mnie.
- Jess, zawsze byłem i będę, możesz na mnie liczyć.
- Spotkam się z nim dzisiaj.
- Pewnie czeka na to.
Pogadaliśmy jeszcze o wszystkim i o niczym, dopiliśmy nasze kawy i wróciliśmy do naszego apartamentu. Zjedliśmy obiad i oboje poszliśmy się przebrać mój brat był dzisiaj umówiony z tą samą dziewczyną co ostatnio. Pierwszy był gotowy.
- Powodzenia. – krzyknęłam kiedy miał już wychodzić.
- Nawzajem. – uśmiechnął się do mnie szeroko i wyszedł.
Stanęłam w samej bieliźnie na środku mojej garderoby i zamyśliłam się, kompletnie nie wiedziałam w co mam się ubrać. W końcu po długim zastanawianiu się wybrałam leginsy w kwiaty, czarną koszulkę z białym krzyżem, dżinsową kurtkę i szare vansy na to wszystko zarzuciłam jeszcze czarną kurtkę, wyprostowałam włosy, poprawiłam makijaż i wyszłam. Weszłam do windy i wybrałam piętro 9. Od razu otworzyłam drzwi wejściowe do apartamentu Emilie. Moja przyjaciółka była sama szykowała się, pomyślałam że pewnie też wybiera się do chłopaków, oraz w biegu je obiad.
- Cześć. – krzyknęłam i rzuciłam się na kanapę.     
- Hej, co tam? Ładnie wyglądasz. Idziesz ze mną do chłopaków?
- Tak, idę. A wiesz, Emilie?
- Tak, Jess. – zatrzymała się na chwilę i spojrzała na mnie.
- Chcę z tobą porozmawiać.
- Dobrze. – usiadła obok mnie i spojrzała mi w oczy.
- Bo wiesz rozmawiałam dzisiaj już na ten temat z Thomasem i on twierdzi że powinnam zaryzykować. – spojrzałam na nią.  
- Chodzi o Zayna?
- Tak.
- Skarbie, on cię kocha, zależy mu na tobie, sama widziałaś co powiedział w wywiadzie.
- Tak wiem, ale… - przerwała mi.
- Nie ma żadnego ale, tak jest i nie zmienisz tego, zaufaj mu tak jak mi, obiecuję ci że nie pożałujesz.
- Dobrze.
Uśmiechnęłyśmy się równocześnie.
Pooglądałam jeszcze telewizję podczas kiedy Emilie się szykowała kiedy była już gotowa razem przejrzałyśmy się w lustrze i opuściłyśmy jej apartament.
- Co z Chloe? – zapytałam już w taksówce.
- Będzie czekała u chłopaków. – odpowiedziała moja przyjaciółka. Resztę drogi przejechałyśmy milcząc. Dopiero kiedy stałyśmy już pod drzwiami chłopaków Emilie się rozpromieniła.
- Rozumiem że wolisz spędzać czas z Harrym niż ze mną. Jest o wiele ciekawszy. Przepraszam już nie będę zatruwała ci życia moimi problemami.
Moja przyjaciółka chciała coś powiedzieć ale właśnie otworzyły się drzwi, ja wślizgnęłam się szybko do środka nie chciałam się z nią kłócić, po prostu powiedziałam co myślałam. Harry przytulił Emilie i usłyszałam jeszcze za plecami jak pyta ją co się stało. Nie chciałam słuchać jak mówi mu co jej powiedziałam więc szybko weszłam do salonu.
- Hej. – uśmiechnęłam się do wszystkich.
- Co tak długo? – zapytała Chloe.
- Że jak? Przecież nie byliśmy umówieni na jakąś konkretną godzinę.
Spojrzała na mnie z zakłopotaniem w oczach.
- A przepraszam może ja nie byłam, czyli umawiacie się beze mnie aha, dzięki. Fajnie jest się dowiedzieć że nic nie znaczysz dla przyjaciółek. Dzięki. – spojrzałam jej prosto w oczy.
- Jess, to nie tak. – zaczął Niall.
- A jak? Niall jak? Powiedz mi, bo ja nie wiem.
Nic już nie powiedział a ja na pięcie odwróciłam się i wyszłam. Zamykając drzwi usłyszałam głos Emilie.
- Jess, poczekaj. Daj spokój.
Szłam ulicami Londynu nie zwracając uwagi na nic, ani na nikogo, miałam wszystko w dupie. Nie płakałam, obiecałam sobie że nie będę.  Wróciłam pieszo do domu. Zdjęłam kurtkę i buty. Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizję, leciał właśnie jakiś horror. Oparłam się wygodnie o poduszki i zaczęłam oglądać. Rozmyślałam, ale tym razem nie osądzałam siebie, nie miałam tym razem do siebie pretensji. Kiedy film się skończył ktoś zapukał do moich drzwi poszłam otworzyć. Był to Zayn.
- Hej, - uśmiechnął się.
- No hej, - pokazałam gestem dłoni żeby wszedł.
- Emilie i Chloe się o ciebie martwią.
- Tak pewnie, bo nie mają nic ciekawszego do roboty.
- Jess,
- Tak wiem mam przestać. Coś do picia?
- Woda? Sok? Coś gazowanego? Whisky? 
Uśmiechnął się do mnie zachęcająco. Wyjęłam z szafki dwie szklanki, wrzuciłam po trzy kostki lodu, nalałam whisky i podałam mu jedną z nich. Usiedliśmy na kanapie w salonie. Wzięłam łyk.
- Nie jesteś za młoda? – zapytał.
- A ty nie za ciekawski? Spokojnie mam siedemnaście lat. – uśmiechnęłam się.
- Powiedzmy że ci wierzę – uśmiechnął się również.
- Zayn? – powiedziałam nieśmiało jego imię.
- Tak, Jess.
- A to co wtedy mówiłeś na wywiadzie to chodziło o mnie. – spuściłam wzrok.      
Przybliżył się do mnie i złapał mnie za podbródek, kazał spojrzeć sobie w oczy.
- Tak, to chodziło o ciebie.
Uśmiechnęłam się mimowolnie. On jeszcze bardziej zaczął się do mnie przysuwać. Stykaliśmy się czołami, położył rękę na moich plecach i przysunął mnie jeszcze bliżej. Schylił się delikatnie i chciał mnie pocałować, lecz ja odsunęłam się szybko na drugi koniec kanapy.
- Przepraszam – szepnęłam cicho.
- No dobrze obejrzyjmy jakiś film. – powiedział jakby nic się nie stało.
Wybraliśmy jakąś komedię, była słaba, po godzinie oglądanie zasnęliśmy razem u mnie na kanapie.


Następnego dnia.



Obudziłam się w swoim łóżku. Byłam trochę zdziwiona, dobrze pamiętałam co się wczoraj stało. Wstałam i poszłam do kuchni.
- Hej mała, - przywitał się ze mną Thomas.
- Hej nie wiesz…
- Wiem, ja cie przeniosłem do łóżka.
Uśmiechnęłam się do niego i weszłam do salony, pochyliłam się nad kanapą, Zayn dalej spał tam słodko. W pewnej chwili obudził się.
- Dzień dobry. – powiedziałam uśmiechnięta.
- Hej piękna.
- Chodź na śniadanie.
Mój przyjaciel wstał założył swoje spodnie i bluzę i udał się ze mną do kuchni. Kiedy usiedliśmy mój brat zmierzył go wzrokiem. Zayn spojrzał na mnie przestraszony.  
- On żartuję. – zaśmiałam się.
- Spałeś z moją małą siostrą na jednej kanapie. – powiedział Thomas.
- Nie jestem mała. – krzyknęłam.
- Ja, ja …. – zaczął się tłumaczyć Zayn. A ja i mój brat wybuchliśmy śmiechem, Thomas zaczął się wydurniać z Zaynem, dogadywali się. Więc zostawiłam ich samych i udałam się do łazienki. Umyłam się, umalowałam i ubrałam.
- To co idziemy? – zapytał Zayn kiedy pojawiłam się w salonie.
- Tak.
Założyliśmy kurtki, buty i kiedy już zamykałam drzwi zwrócił się do mnie Thomas.
- Fajny jest. – uśmiechnęłam się do niego i wyszłam.
Kiedy zjeżdżaliśmy windą Zayn przytulił mnie do siebie i całując w czoło powiedział:
- Ja poczekam, tyle ile będzie trzeba.
Nie chciałam go urazić więc złapałam go za rękę, wyszliśmy z wieżowca dalej trzymając się za ręce. Pojechaliśmy do chłopaków i weszliśmy do środka. Dopiero w salonie kiedy zauważyłam że większość nam się przygląda puściłam jego uścisk. Mój przyjaciel pobiegł na górę się przebrać a ja usiadłam na kanapie. Dosiadły się do mnie Emilie i Chloe.  
- Martwiłyśmy się o ciebie Jess. – powiedziały jednocześnie.
Przewróciłam oczami.
- Przepraszamy. – powiedziała Chloe.
- Jess, - Emilie chciała mnie przekonać.
- Okej, niech wam będzie. – przytuliłyśmy się wszystkie trzy.
- To co idziemy na zakupy, same, tak jak dawniej.
- No pewnie.
Założyłyśmy kurtki, buty, szaliki, czapki i kiedy miałyśmy już wychodzić Harry, Niall i Zayn stanęli nam na drodze.
- Co wy robicie? – zapytał zdziwiony blondyn,
- Idziemy na zakupy. – odpowiedziała mu jego dziewczyna.
- Ale… - zaczął Harry.
- Same – powiedziała stanowczo Emilie.
Chłopcy nie byli zadowoleni pocałowali się ze swoimi dziewczynami na pożegnanie i stanęli ze smutnymi minami. Ja podeszłam do Zayna i złapałam go za rękę.
- Do zobaczenia – powiedział
- Do zobaczenia.
Wyszłyśmy.      


podoba się? następne rozdziały będą dodawane częściej :)

23 komentarze:

  1. Jasne, że się bardzo podoba;D i super, że będą częściej:*

    OdpowiedzUsuń
  2. No ba że się podoba;D
    Jest cudnie kochana!
    Ja normalnie się od tego uzależniłam!
    To jest jak narkotyk - wciąga, uzależnia i nijak nie można się od niego oderwać;p
    Cieszę się że będziesz częściej dodawała rozdziały bo strasznie mnie ciekawi jak to dalej będzie z Zaynem i Jess.....
    A tymczasem zapraszam serdecznie do mnie na prolog:
    http://dumb--love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski *_*
    Zapraszam do mnie,nowy rozdział. :
    http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. No pewnie ze sie podoba :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. już myślałam że w końcu będą razem :c Kiedy w końcu będą razem? :DD
    Czekam na nn! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpliwości, sprawa jess i zayna okaże się już niedługo :) - emilie

      Usuń
  7. a już myślałam, że będą razem. dobrze, że wgl są pogodzeni i, że Jess pogodziła się z przyjaciółkami :) czekam na następny;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zrobiłyście ten nagłówek. nie chodzi mi gdzie, bo mam photofiltre tylko jak, bo próbuje i mi wgl nie wychodzi ??

      Usuń
    2. szczerze ci powiem, że dokładnie nie pamiętam. nagłówek robiła chloe, więc ona wieczorem ci to opisze :) - emilie

      Usuń
    3. hmm... trochę trudno to będzie wytłumaczyć, bo tak naprawdę to trzeba po prostu trochę kombinować z różnymi opcjami i wybierać odpowiednie zdjęcia, nie potrafię ci konkretnie opisać jak dobierać tło itp. ale musisz pokombinować.
      1. tworzysz jednolite tło
      2. kopiujesz i wklejasz na tło obrazek
      3. na warstwie klikasz prawym i wybierasz ,,paste as alpha channel"
      gotowe

      Usuń
    4. tak z góry to przepraszam, że wam spamuje :( mam nadzieję, że się nie obrazicie. chloe czy jak prześle ci trzy zdj to zrobiłabyś mi ? bo mi to za żadną cholerę nie wychodzi -,- a no i tak na podziękowanie mogłabym zareklamować wasz blog na naszym :)

      Usuń
    5. okej, to linki zdjęć wyślij tu, w komentarzu a jak już zrobię ten nagłówek to was jakoś poinformuję i wyślę - chloe

      Usuń
    6. http://farm8.staticflickr.com/7274/6873735388_216ecda595_z.jpg

      http://ia.media-imdb.com/images/M/MV5BMTk3MjYzMTg2Ml5BMl5BanBnXkFtZTcwMjc5NDQxOA@@._V1._SX640_SY800_.jpg

      http://data.whicdn.com/images/24394440/taylor-swift-acm-awards-kevin-mcguire_large.png

      wyślij mi na mejla jak ci się uda : nicolehollynaomi@gmail.com

      Usuń
  8. zajebisty! mam nadzieję,że podczas wyjazdu na obóz bd miała wifi żeby czytać rozdziały :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie mogę. Opowiadanie cudowne!
    Każdy rozdział ma w sobie tyle magii tyle niesamowitych uczuć, przeżyć...
    Jesteście kapitalne!
    Pozdrawiam, Magda
    http://smile-its-easy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. super rozdział :D kocham waszego bloga <3333 Czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny <3 kocham tego bloga :) Jess i Zayn muszą być razem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam na nowy rozdział na http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/ , tym razem z perspektywy Franky - Alice :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam każdy...i powiem tylko tyle ..WIELKIE WOW !

    Nie ma to jak czytanie na prawdę dobrego opowiadani ;d

    I tak zgadzam się muszą być razem ;d
    Zapraszam do siebie bo niedługo nowy rozdział i nowa notka ^^

    http://blacklifeprinces.blogspot.com/
    http://mrocznetajmnice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pewnie, że się podoba. Zakochałam się w waszym blogu.
    Serio. Jest wspaniały. Macie niesamowity talent.
    To jak to piszecie i wgl. To opowiadanie jest boskie.
    Serio, boskie. Niech Jess I Zayn będą już tak na serio razem.
    Niech Jess się nie boi.
    Nie mogę się doczekać nastepnego rodziału.
    Jesteście genialne.
    Zapraszam na jednego z moich blogów.:
    www.1dhistoriacarolinecampbell.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń